1
To, że media przekazują fałszywe informacje na temat Kościoła to jeszcze nie taki wielki problem. Gorzej, gdy robią to księża. A w czasie ostatniego Wielkiego Tygodnia można było w świątyniach usłyszeć o „Liturgii Wielkiej Soboty” czy też o tym, że „Wielki Piątek jest jedynym dniem w roku, kiedy Kościół nie odprawia Mszy Świętej”. Robi się wszystko, żeby zagłuszyć milczenie Wielkiej Soboty. W kościołach święci się pokarmy, a przy okazji tego wygłasza się krótkie kazania. Księża siedzą w konfesjonałach. A w niektórych parafiach nie czeka się do zachodu Słońca by odprawić Liturgię Wigilii Paschalnej. Rozumiem, że to wszystko można wytłumaczyć dostosowaniem się życia parafialnego do życia profańskiego wiernych. Ale mam wrażenie, że jest w kapłanach pewien (może i nieświadomy) strach przed Wielką Sobotą. Dniem w którym Bóg nie żyje. I tym bardziej im Bóg jest coraz bardziej martwy w życiu współczesnych społeczeństw, tym bardziej trzeba ten dzień zagadać. Zagłuszyć Ciszę Grobu. Tak jakby, broń Boże, miałoby się okazać, że On z tego Grobu nie wyjdzie. Więc się mówi i mówi. Liturgia staje się powoli nekromancją.
2
Beatrycze podczas spaceru mówi do mnie, że kwiaty pachną tak jak w Rzymie podczas zeszłorocznej Paschy. Na to ja, że teraz też mamy Święto. Moja Ukochana jednak stwierdza, że już po Świętach. I nawet moje stwierdzenie, że świętujemy przez oktawę Jej nie przekonuje. Konstatacja: dziś czas świętowania reguluje nam Państwo poprzez wyznaczanie dni wolnych od pracy. Nawet jeżeli chodzi o święta religijne.
3
Ernst Jünger w swoich zapiskach z 1968 roku tylko raz i tak mimochodem wspomina o wydarzeniach związanych z rewoltą studencką. Jego zapiski tyczą się rzeczy, które zdecydowanie przekraczają horyzont teraźniejszości. Ale wiem też, że ten arystokrata ducha był żołnierzem dwóch wojen, członkiem kilku politycznych sekt i niejedne spiski i machinacje widział od kuchni. Żeby dojść do perspektywy augura trzeba przejść drogę legionisty.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bohater. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bohater. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 28 kwietnia 2011
niedziela, 24 kwietnia 2011
poniedziałek, 18 kwietnia 2011
Ernst Jünger na Wielki Tydzień
Często stawiam sobie pytanie, czy Chrystus przewidział niesamowitą falę, jako po nim nadeszła miecąc miriady kościołów jak muszle na krawędzi czasu. Stawiam sobie pytanie, czy słowa: "dokonało się" zawierają w sobie to wszystko i jeszcze więcej- a ponadto, czy każdy z nas będzie uczestniczył w jego auspicjach.
("Promieniowania. Przeminęła siedemdziesiątka". Przekład Wojciech Kunicki.)
("Promieniowania. Przeminęła siedemdziesiątka". Przekład Wojciech Kunicki.)
wtorek, 1 marca 2011
poniedziałek, 7 lutego 2011
wtorek, 25 stycznia 2011
Książe znika z radarów
„Kiedy wyzwolimy Francję, będzie tylko jedno do zrobienia: podłożyć pod młot parowy wszystko, co wyprodukował nasz idiotyczny postęp, i za wszelką cenę cofnąć się o wiek, może jeszcze dalej: ustawić ducha we właściwym miejscu. Jeśli tego nie uczynimy, ludzkość się pogrzebie własnymi rękami. Amen!”.
wypowiedź Antoine de Saint-Exupéry na trzy tygodnie przed śmiercią
„Jeśli zginę, nie będę absolutnie niczego żałował. Ten przyszły kopiec termitów przeraża mnie. I nienawidzę ich moralności robotów.Ja zostałem stworzony do tego, by być ogrodnikiem”.
z pożegnalnego listu Antoine de Saint-Exupéry`ego
wypowiedź Antoine de Saint-Exupéry na trzy tygodnie przed śmiercią
„Jeśli zginę, nie będę absolutnie niczego żałował. Ten przyszły kopiec termitów przeraża mnie. I nienawidzę ich moralności robotów.Ja zostałem stworzony do tego, by być ogrodnikiem”.
z pożegnalnego listu Antoine de Saint-Exupéry`ego
sobota, 25 grudnia 2010
Boże Narodzenie
Anioł pasterzom mówił...
Idę z Rodzicami przez noc. Zmierzamy na wieczerzę wigilijną. Kolejny raz odprawiamy ten rytuał marszu. Idę i rozmyślam o moich dawnych przodkach, o tym jak mogli odczuwać tę noc. Być może byli przerażeni słabnącą mocą Słońca. Tym jak dnie stają się coraz bardziej krótsze, a ciemność zdaje się brać w posiadanie Ziemię. Może próbowali przez rytuały wspomóc gasnącą gwiazdę. Przelewali krew, zwierzęcą i ludzką, by dać siłę Słońcu do walki z ciemnością. I nie wiedzieli, że miną stulecia i w małej żydowskiej osadzie, w ciemnościach nocy i jaskini, zmienionej na stajnię, narodzi się Sol Invictus, który swoją krwią ostatecznie zwycięży Ciemność.
Idę z Rodzicami przez noc. Zmierzamy na wieczerzę wigilijną. Kolejny raz odprawiamy ten rytuał marszu. Idę i rozmyślam o moich dawnych przodkach, o tym jak mogli odczuwać tę noc. Być może byli przerażeni słabnącą mocą Słońca. Tym jak dnie stają się coraz bardziej krótsze, a ciemność zdaje się brać w posiadanie Ziemię. Może próbowali przez rytuały wspomóc gasnącą gwiazdę. Przelewali krew, zwierzęcą i ludzką, by dać siłę Słońcu do walki z ciemnością. I nie wiedzieli, że miną stulecia i w małej żydowskiej osadzie, w ciemnościach nocy i jaskini, zmienionej na stajnię, narodzi się Sol Invictus, który swoją krwią ostatecznie zwycięży Ciemność.
piątek, 26 listopada 2010
Przemyślenia w miesiącu spadających liści
1
Kiedy spojrzy się na chrześcijaństwo z pewnej (może i tendencyjnej perspektywy) to jawi się ono, jako pewna forma ateizmu. Bóg, który wymyka się rozumieniu, tak, że nie można (prawie) nic o nim pewnego powiedzieć. Zaś z drugiej strony Bóg jest człowiekiem. Praktycznie nie ma wyobrażeń życia pozagrobowego (bardziej tyczy się to losu zbawionych niż potępionych). Jest mocny nacisk położony na aspekt etyczny, zaś cała kwestia kultowa i metafizyczna jest zepchnięta na drugi plan. Oczywiście można powiedzieć, że to spojrzenie tyczy się przede wszystkim współczesnego oblicza chrześcijaństwa i bardziej jej zachodniej odmiany (katolicyzm, protestantyzm). Jednak widać, że pewne immanentne cechy tej religii służą do dostosowania jej do ducha obecnych czasów. I bynajmniej nie tyczy się to tylko i wyłącznie tak zwanych postępowców. Można wskazać grupy konserwatywne, (ba!),nazywane fundamentalistycznymi, które pasują do tego opisu.
2
Dziś domy (mieszkania) stały się czymś na kształt pudełek na narzędzia. Albo jak to ktoś określił- maszynami do mieszkania. Te pudełka są wymienialne stając się po prostu kolejnym towarem na rynku, którym staje się nasza rzeczywistość.
3
Człowiek patrzył w Niebo, na Słońce, Księżyc i Gwiazdy. I stamtąd wywiódł porządek polityczny. Człowiek patrzy na niebo, na słońce, księżyc i gwiazdy. I pragnie zaprowadzić tam swój ład polityczny.
4
Do księży:
Zdecydowanie za dużo gadacie o wartościach, za mało o Bohaterze.
Kiedy spojrzy się na chrześcijaństwo z pewnej (może i tendencyjnej perspektywy) to jawi się ono, jako pewna forma ateizmu. Bóg, który wymyka się rozumieniu, tak, że nie można (prawie) nic o nim pewnego powiedzieć. Zaś z drugiej strony Bóg jest człowiekiem. Praktycznie nie ma wyobrażeń życia pozagrobowego (bardziej tyczy się to losu zbawionych niż potępionych). Jest mocny nacisk położony na aspekt etyczny, zaś cała kwestia kultowa i metafizyczna jest zepchnięta na drugi plan. Oczywiście można powiedzieć, że to spojrzenie tyczy się przede wszystkim współczesnego oblicza chrześcijaństwa i bardziej jej zachodniej odmiany (katolicyzm, protestantyzm). Jednak widać, że pewne immanentne cechy tej religii służą do dostosowania jej do ducha obecnych czasów. I bynajmniej nie tyczy się to tylko i wyłącznie tak zwanych postępowców. Można wskazać grupy konserwatywne, (ba!),nazywane fundamentalistycznymi, które pasują do tego opisu.
2
Dziś domy (mieszkania) stały się czymś na kształt pudełek na narzędzia. Albo jak to ktoś określił- maszynami do mieszkania. Te pudełka są wymienialne stając się po prostu kolejnym towarem na rynku, którym staje się nasza rzeczywistość.
3
Człowiek patrzył w Niebo, na Słońce, Księżyc i Gwiazdy. I stamtąd wywiódł porządek polityczny. Człowiek patrzy na niebo, na słońce, księżyc i gwiazdy. I pragnie zaprowadzić tam swój ład polityczny.
4
Do księży:
Zdecydowanie za dużo gadacie o wartościach, za mało o Bohaterze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
